Mieczysław Kozioł
poeta z Łączan
Strona główna / O poecie / Wiersze: "Słoneczko" / "Smurfetka"
Wiersze z tomu "SMURFETKA":

EROTYK Z KWIATEM

piękna kwiaciarka
trzymała kwiat w ustach
piła z niego nektar
taki lepki i słodki
niby prosto z ula
szalała na
jego widok
rzuciła kwiat
pod cierniste stopy
zaczęła płakać z radości
zalana cała łzami
usnęła na zawsze
GLEBA

podłoże w kształcie profilu
o charakterystycznej barwie
zawiera żywe plemniki
jako swój własny pokarm
PRAWO

reguła przymusu
zwyczajowego
wynikającego
z dobra ogólu
WAKACJE

rozmyślania wakacyjne
gwoli przestrodze
na temat
szkolnych rozterek
DOBRANOC

we mnie wszystko mówi dobranoc
otulona w sen niezapomniany
śnisz mi się na łące wspomnienia
rozkosznego lata na krawędzi nieba
przebudzona pełna w ustach snu
DRZEWO

liście tego drzewa
naśladują mi blizny
dawno umarłego człowieka
gałęzie przypominają mi
trupie golenie
galopujących suchot
MORZE

morze nieogarnione
pochłonięte czeluścią
ognistych płomieni
z podniesionym czołem
pytam
dokąd biegniesz
czego szukasz
o morze
ciągle się spieszące
robiące katarakty
naśladujące kreta morskiego
odchodzę bez odpowiedzi
DO UKOCHANEJ

ty moja
śliczna różyczko
na niebie
i na ziemi
w tobie świeci
dwulicowa piękność
dziś cię zwą lilią
jutro uśmiechem
a w niebie będziesz
moim skrzydlatym
na ustach aniołkiem
ZORZA POLARNA

o zachodzie słońca
w dalekim kraju
z nastaniem zmroku
przy blasku księżyca
odbywa się uroczysty
na niebie pokaz mody
od najbardziej znanych
strojów ludowych
poprzez suknie w fałdy
w postaci złotego wieńca
aż po długie szarfy
zdobiące strój nocy
O RĘKACH

ręce są
jak motyl kładący się do snu
przyjaciele żyjący w zgodzie
ruchomy spadochron na przestrzeni
dwa węże niejadowite
zwinięte na kształt litery S
PRZY PIERZU

jest taki zwyczaj
co mówi nie pozyczaj
a hołdują mu
zakłamane po uszy
czarownice przeklęte
mające diabła za skórą
a nie dające spokoju
Bożej Dziecinie
zbierają się w koło
na swoje święto
niewyparzonymi jęzorami
mielą zboże rozsypując
po całej okolicy
a tu jakby z bata strzelił
siedzi na stołku czarownica
robi masło nieustannie
od rana do wieczora
a potem maślankę
chluśnie na twarz innym
prowadząc przy tym do kłótni
co kraj to obyczaj
a ja dodam
co wioska to powiastka
i takie powiastki
rodzą się spod gwiazdki
jedna taka grzesznica
którą Pan Bóg z raju wypędził
i zesłał węża miedzianego
uczy grzeszyć inne czarownice
a żadna z nich nie myśli
której pierwszej
los szczęście zgotuje
O ŚMIERCI

nawet drzewa
umierają w pozycji stojącej
CIEPŁO

styczność
między dwoma ognowami
KOLIZJA

spotkanie na drodze
przyjaciela i wroga
TWARZ MATKI

twarz jaśniejąca
blaskiem promiennym
żywy obraz matki Boga
wierne odbicie i przyrzeczenie
odnowionych ślubów
na jej twarzy
można wyczytać
niepojętą miłość
ku narodowi polskiemu
i uśmiech dla dziecka
EPITAFIUM

(Pamięci mojego brata)

byłeś słońcem ogniska domowego
anielskim kwieciem umilającym
każdą najmniejszą chwilę życia
chciałeś jeszcze świecić nam promieniem
ale promień stawał się coraz krótszy
aż wreszcie zatarł ślady naszej pamięci
schował się za horyzont wielkiej przestrzeni
tam świeci naszym przodkom
również twój kwiat mimo ciągłego podlewania
i stałej pielęgnacji zwiędnął na zawsze
jak więdnie każdy kwiat
jak więdnie każda roślina
twoje chwile tutaj stały się skończonością
a skończoność przeszła w nieskończoność
jego imię zostało głęboko wyryte na czole
mojej mamy
a serce przeniknął miecz boleści
O DZIECIACH

dzieci radosne wiosenne
uśmiechniete słoneczne
o brązowych buziach
podobne do polnych kwiatów
i do leśnych owoców
SMURFETKA

piękna urocza smurfetka
poznaje na balu smurfów
jakże romantycznego poetę
który szepcze jej do ucha
smurfuj się kto może
zaś Osiłek zaprasza do tańca
Laluś w stroju a la smurf
Zgrywus z głową podarków
wszyscy tańczą do utratu tchu
POCHÓD

idzie maj
w samym przodzie
wśróc zieleni gór lasów
ukwieconych chat
trzyma złotą księgę
pod majową ręką
co pewien czas
otwiera się nowy
pamiętny rozdział
na ognistym transparencie
z prastarym napisem
Pokój Sprawiedliwość Postęp
każda karta zapisana
pozłotą ludzkich serc
sięga niepamietnych czasów
JESIEŃ

w drzewach jabłka pęcznieją
żywica wycieka na zewnątrz
szarość mieni w złocie barwy
które złoto nie ukradło
TOAST

o co prosi - jest
niezdarnie lezie na stół
łapą popycha
strzał w świt
postrachem wszystkich
- pij młokosie
za dzień
za noc
za nasze stare widłaki
mchy paprocie
i za nzsz wiek
WIARA

w sposób religijny
przedstawiono
model wiary
w kształcie drzewa
o rozłożystych konarach
symbolizujące
niezłomną wiarę

              * * *

musisz być ciałem i duszą
czysta i biała jak anioł
SZCZERY POCAŁUNEK

chciałbym cię pocałować
tylko w usta
w usta
w same usta
i zamilczeć
MIŁOŚĆ

czeka stara wierzba
na swego świerzba
GŁOS

jestem żyjącym narodem w narodzie
jestem we wszechświecie ciała
DOMYSŁ

migocze
jak gwiazda betlejemska
PRZYNĘTA

pająk na uwięzi
OSTOJA

piękno krajobrazu
UŚMIECH

więdnący tulipan
CNOTA

ziarno dziewicze
zostawione na roli
nie wydziobane
przez kruka
DZIEWICA

roślina w bujnym rozkwicie
nie zapylona przez trzmiela
KOCHANKA

rywalka
grająca w totolotka
STARA PANNA

prawiczka na luzie
KAWALER

ogier nieokrzesany
STARY KAWALER

karaluch na emeryturze
MĄŻ

pasożyt
aloesu wonności
z niewielką domieszką
jadu żmii
ŻONA
pani losu
pobierająca podatek od miłości
ROZWÓDKA

roślina
w okresie wielkiej suszy
ROZWODNIK

samiec bezpłodny
WDOWA

roślina
z uschniętym korzeniem
WDOWIEC

motyl w potrzasku